Rozdział 2 :
~ Caroline ~
Przez kilka dni myślałam tylko o mojej przyjaciółce Elenie, kiedy ostatnio u niej byłam była załamana tak samo jak i Stefan. Stracił brata. A można powiedzieć, że Damon to była osoba, którą Stefan znał najdłużej. Ponad 100 lat. Opowiadał mi kiedyś, że byli nierozłączni, ale Katherine ich poróżniła. Bawiła się nim i Damonem, nie wystarczył jej jednej, chciała obydwóch. Hmm, smutek moich przyjaciół, sprawiał, że i mi było smutno. Nie mogłam już dłużej patrzeć jak Stefan i Elena cierpią, musiałam coś z tym zrobić, chociaż nie wiedziałam, co i jak, ale musiałam spróbować. Może zadzwonię do Liv, może ona coś wie.- Hej Liv.
- Blond wampirzyca, co tam?
- Jak sprowadzić Bonnie i Damona spowrotem?
- Och, nie uda się.Oni zginęli i już nigdy nie wrócą, Przykro mi. Niech twoja przyjaciółka się z tym pogodzi.
- Obiecałaś, że pomożesz. Że wszyscy powrócą do żywych. A Bonnie i Damon?
- Po słuchaj, nigdy nie było mowy o tym, że Bonnie przestanie być kotwicą. Od początku wiedziała, że umrze.
- A Damon?
- Damon... Damon umarł, przepraszam, przykro mi.
- Stefan uratował twojego brata.
- Tak a ty go potem zabiłaś.
- Przepraszam, ale nie pomo...
Szmata! Rozłączyła się. Ona coś wie, wie jak przywrócić do życia Damona, a ja nie dam jej spokoju, dopóki się nie dowiem.
~ Alaric ~
Żyje, ale mój najlepszy przyjaciel nie. Elena jest załamana. Boję się o to, że nigdy już się nie pozbiera po tym wszystkim. Najpierw zginęli jej rodzice, Jenna, Jeremy, dobrze, że żyje gdyby nie on Elena by nie miała nikogo. Nie musiałaby tak cierpieć, po utracie Damona i Bonnie. Wystarczyły by dwa słowa " wyłącz to" a by już nic nie czuła, żadnego smutku, bólu, nic. Ale znowu by zmieniła się w potwora. Ale nie chcę, żeby była taka, Damon też by tego na pewno nie chciał. Pamiętam jak to było ostatnio kiedy wyłączyła uczucia. Rozmyślanie przerwała mi Elena.- Jeremy znowu pije i bierze, znalazłam to w jego pokoju.
- Stracił dziewczynę i kompletnie się pogubił.
- No tak, ale ja straciłam chłopaka i się nie zmieniłam. W ogóle to gdzie on jest? - Po jej głosie można było stwierdzić, że była trochę zdenerwowana i po jej oczach widziałem, że zaraz się rozpłacze.
- Nie wiem Eleno, nie wiem. To dla nas wszystkich jest ciężki okres - Przytuliłem ją.
- Nie wiem co mam robić Rick.
- Ciiii, nic nie mów, wszystko się ułoży.
- Tak bardzo za nim tęsknie i za Bonnie. Wszyscy w kółko powtarzają, że będzie dobrze, że wszystko się ułoży. Ale chyba sami w to nie wierzycie i nie rozumiecie, że oni prawdopodobnie już nigdy nie wrócą. Nie mam pojęcia gdzie jest Jeremy, a jak sobie coś zrobi...
- Nic, sobie nie zrobi, nie jest głupi.
- Pójdę się przejść, spacer mi dobrze zrobi.
- Ok, to dobry pomysł.
~ Caroline ~
Kilka razy próbował się do mnie dodzwonić Klaus, jednak nie odbierałam, nie miałam ochoty z nim rozmawiać. Ponieważ ja przejmowałam się Moimi przyjaciółmi, a go to kompletnie nie obchodziło. Po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi, poszłam otworzyć, myślałam, że to Elena lub Stefan. Ale myliłam się to był Klaus.- Ignorujesz mnie? - Zapytał ze smutną miną.
- Och, przepraszam bateria mi padła. Po co przyszedłeś?
- Chcę porozmawiać, nie zajmę ci długą tylko chwilę - Udawałam zainteresowanie - Przy ostatnim spotkaniu powiedziałem ci, że chce cię zabrać do Nowego Orleanu. No więc jak chcesz możesz jechać ze mną, albo zostać tu z przyjaciółmi. Decyzja należy do ciebie.
- Klaus, przecież Elena i Stefan mnie potrzebują, jaką byłabym przyjaciółką, gdybym ich zostawiła.
- Ach, tak słyszałem o Damonie i czarownicy Bennett. Przykro mi.
- Nie mogę ich zostawić.
- A co powiesz na spacer pod gwiazdami?
- Chętnie się przejdę, ale to może jutro, dziś jest już późno i jestem zmęczona.
- Tak, rozumiem, wpadnę po ciebie na wieczór jutro.
- Ok, to jesteśmy umówieni. Pa Klaus i dobranoc.
- Dobranoc Kochana.


Szkoda mi Stefana i Eleny, ale ponieważ wiem, że to blog o Stelenie to podejrzewam, że za jakiś czas to ich cierpienie ich połączy xd Więc czekam na ten moment :3
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba, że wprowadzasz tu wątek Klaroline <3
A rozdział ogólnie mi się podoba, czekam na następny^^ Fajnie by było gdyby był dłuższy :)
Nie przepadam za Eleną, ale gdy Damon umarł naprawdę zaczęłam jej współczuć :( Co do rozdziału jest bardzo fajny :) Chociaż wychwyciłam parę błędów, które są istotne. Ale jak początkującą piszesz bardzo dobrze :) I fajnie zapowiada sie wątek Klaroline <3 Oby tak dalej !
OdpowiedzUsuńGenialne!!!
OdpowiedzUsuńMasz talent pisarski
będę tu wchodzić częściej
twoja historia jest bardzo wciągająca
Stelena Forever!!!
Czekam na nextaa
pozdrawiam <3